Spowiedź rozpoczynam
To jest wodospad, sama zrobiłam to zdjęcie ale nie pamiętam gdzie, gdzieś w Polsce w Szklarskiej na drodze do Kamieńczyka? SAMA dostłam aparat po zmarłym tacie i miałam chwilę po czterdziestce. Zresztą kiedyś w ogole robiłam dużo rzeczy sama, chciało mi się, żyłam i byłam tu i teraz. Aparat sprzedałam , dla kasy i strasznie tego żałuję. Byłam, żyłam, cieszyłam się życiem, rodzicielstwem i wszystkim dookoła. Teraz w nocy krzyczę a rano budzę się z totalnym ciężarem i myślą jak znieść kolejny dzień.Wykonuję serię ćwiczeń oddechowych aby w ogóle wstać, no bo po co. Dzień zaczynam od trzech kaw i pięciu papierosów i jedyne co mnie powstrzymuje przed piciem od rana to to że muszę zapracować na długi, wsiąść do samochodu i jechać do pracy, aby utrzymać resztki godności i ochronić dzieci przed traumą matki samobójczyni, szczególnie tego młodszego. Nie zrobię mu tego. Starszy też mnie kocha. Dzieci w ogóle mają moc sprawczą, trzymają człowieka swoją siłą woli przy życiu. Rado...